wtorek, 12 lipca 2016

Recenzja #96: Układ - Elle Kennedy



Tytuł: Off-Campus #1 - Układ
Autor: Elle Kennedy
Wydawnictwo, rok wydania: Zysk i S-ka, 2016
Ilość stron: 464

Ona ma właśnie pójść na pewien układ z niegrzecznym studentem…

Hannah Wells w końcu znalazła chłopaka, który rozbudził jej namiętność. Wydaje się, że ta dziewczyna jest pewna siebie w każdym aspekcie życia… ale jeśli chodzi o seks i uwodzenie okazuje się, że ciągnie za sobą dotkliwy bagaż doświadczeń. Żeby zwrócić uwagę swojego wybranka, będzie musiała porzucić kokon bezpieczeństwa i sprawić, by to on się nią zainteresował. By osiągnąć swój cel, gotowa jest pójść na pewien układ i w zamian za udzielenie korków nieznośnemu, wkurzającemu i zadufanemu w sobie kapitanowi drużyny hokejowej, idzie na fałszywa randkę…

On dla kariery sportowej ma zamiar przyjąć od pewnej dziewczyny niemoralną propozycję…

Garrett Graham od zawsze marzył o zawodowej karierze w hokeju, ale gdy średnia jego ocen gwałtownie spada, wszystko na co tak ciężko pracował do tej pory, staje pod znakiem zapytania. Decyduje się pomóc pewnej brunetce z ciętym językiem wzbudzić zazdrość w innym chłopaku, bo w zamian za to może zabezpieczyć swoją pozycję w drużynie. Ale jeden nieoczekiwany pocałunek rozpala żar dwojga ciał i Garrett szybko uświadamia sobie, że udawanie nie wchodzi w grę. Musi teraz przekonać Hannah, że mężczyzna o którym marzy, wygląda dokładnie tak jak on…

Tylko przez dobre życie i bycie szczęśliwym pokonujemy gówno z naszej przeszłości.

Książka, którą chciałam przeczytać od kiedy była jeszcze nieoficjalnym tłumaczeniem i w końcu się udało! A w dodatku bardzo, bardzo mi się spodobała.
Wszystko zaczyna się od tytułowego układu. Garrett z powodu obniżenia średniej może przestać grać w hokeja, który jest całym jego życiem. Prosi o korepetycje Hannah, która nie daje łatwo się przekonać gwieździe szkolnej drużyny hokeja. Jednak Garrett jest nieustępliwy i w końcu wymyśla sposób by ją przekonać. Zawrzą układ – ona da mu korepetycje, on pomoże jej wzbudzić zazdrość w chłopaku, w którym się zadurzyła. Ale czy wszystko pójdzie po ich myśli?


Czasem ludzie wkradają się w twoje życie, i nagle nie masz pojęcia, jak mogłaś żyć bez nich.

Hannah Wells to zwyczajna studentka college’u. Skromna, cicha, utalentowana i inteligentna. Po prostu nie chce wyróżniać z tłumu, po tym co ją spotkało. Jednak pomimo wszystkich złych rzeczy stara się żyć normalnie.
I on – Garrett Graham, gwiazda drużyny hokeja i najbardziej pożądany facet na kampusie. Oczywiście przystojny, wysportowany, ale też zabawny, mądry, szczery i prostolinijny.
Oboje wydają się być zupełnie różni, nic ich nie łączy. Jednak rozumieją się jak nikt inny i ciągnie ich do siebie, nawet bardzo. Pewne wydarzenia ich zmieniły i przez to ukrywają prawdziwych siebie przed innymi.
Tworzą naprawdę dobraną parę. Łatwo ich polubić i trudno się nie roześmiać przy ich wszystkich przekomarzaniach.

Ale jeśli już raz człowiek zawiódł się na
osobie, do której powinno się mieć największe zaufanie w życiu, to niespecjalnie spieszy się z rozdawaniem jakiejkolwiek amunicji na siebie.

Niby to wszystko już było – ona jest cichą myszką, on gwiazdą college’u, oboje w jakiś sposób pokrzywdzeni przez życie i zupełnie przypadkiem się poznają. Jednak jest w tej historii coś takiego, przez co nie wydaje się, że czyta się to samo po raz tysięczny.
Elle Kennedy porusza temat gwałtu czy przemocy w rodzinnie, ale nie dotyczy to prawie w ogóle samych tych rzeczy, lecz jedynie życia i radzenia sobie po tych traumach. Nie jest to przedstawione tak dramatycznie i przez to czytelnik nie jest przytłoczony.
W dodatku tłem sportowym nie jest jedna z często wybieranych  jak futbol amerykański, piłka nożna czy koszykówka, ale hokej, czyli coś z czym jeszcze się nie spotkałam.
Podsumowując, Układ stał się moją nową ulubioną książką i myślę, że będę do niej wracać by spotkać się z jej bohaterami. Mogę tylko i wyłącznie Wam ją polecić i mieć nadzieję, że tom o Loganie będzie równie dobry.


- Tak z ciekawości - mówi - rano po przebudzeniu podziwiasz się w lustrze przez jedną godzinę czy dwie?
- Dwie - odpowiadam wesoło.
- Przybijasz sobie piątkę?
- Oczywiście, że nie. - Uśmiecham się. - Całuję każdy z moich bicepsów, a następnie zwracam się do sufitu i dziękuję Najwyższemu za stworzenie tak doskonałego okazu mężczyzny.


5 komentarzy:

  1. Spodziewam się, że ta seria mi się mocno spodoba. ;)
    Ale przeczytam ją dopiero we wrześniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziel się późnej wrażenieniami. :)

      Usuń
  2. Wybór hokeja był strzałem w dziesiątkę jak dla mnie, ponieważ dla mnie ten sport jest bardzo intrygujący :D
    Ja lubię ten motyw, który został wykorzystany w książce, nie zraża mnie w ogóle i wystarczy mi, że historia jest ciekawa :D A tutaj tak było :D Właściwie to nabrałam ochoty na ponowne przeczytanie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 tom ma premierę w lutym, warto sobie przypomnieć przed premierą poprzednie. :D

      Usuń
    2. Ach, a ja drugiego nie czytałam :D Ale muszę nadrobić!! :D :D

      Usuń