Tytuł: Duma i uprzedzenie
Autor: Jane Austen
Wydawnictwo, rok wydania: Prószyński i S-ka, 2006
Ilość stron: 304
Duma związana jest z tym, co co sami o sobie myślimy, próżność zaś z tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli.
Na początku zeszłego
stulecia niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie
pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy
już się pojawił, następowały dalsze perypetie, które Jane Austen z upodobaniem
opisywała.
"Duma i uprzedzenie" uważana jest za arcydzieło w
dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim
opisom postaci głupich i niesympatycznych. Znajdujemy tu także melancholijną
refleksję nad władzą pieniądza i znaczeniem pozycji społecznej, decydujących o
życiu młodej panny; a przede wszystkim znakomity, powściągliwy styl, doskonale
oddający harmonię opisywanego świata...
Duma związana jest z tym, co co sami o sobie myślimy, próżność zaś z tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli.
Duma i
uprzedzenie jest
jedną z moich ulubionych powieści i co jakiś czas uwielbiam do niej powracać,
by po prostu przypomnieć sobie perypetie ulubionych bohaterów. Do tego ma
cudowne ekranizacje!
Jane Austen ukazuje nam życie angielskich wyższych
sfer na przełomie XVIII i XIX wieku. Państwo Bennet wraz z pięcioma córkami
mieszkają na wsi w majątku Longbourn. Kiedy w sąsiedztwie zamieszkuje
przystojny kawaler pani Bennet chce jak najszybciej wykorzystać okazję, by
ożenił się z jedną z jej córek. Jedno wydarzenie pociąga za sobą kolejne i tak
następuje ciąg zabawnych perypetii.
Teraz kilka słów o bohaterach:
Elizabeth Bennet – główna bohaterka powieści i
druga córka państwa Bennet. Jest inteligentna, oczytana, śmiała i bezpośrednia.
Nie dba o opinie ludzi, których nie szanuje.
Elizabeth jest jedną z moich ulubionych
książkowych bohaterek. Spodobała mi się jej postawa w stosunku do świata, że
pomimo bycia w duszy romantyczką potrafiła racjonalnie spojrzeć na świat. Podziwiam
jej bezpośredniość i szczerość oraz to, że umiała przyznać się do błędów.
Raziło mnie jedynie jej uprzedzenie do niektórych, w tym pana Darcy’ego.










