wtorek, 28 lipca 2015

Recenzja #57: Przypadki Callie i Kaydena - Jessica Sorensen



Tytuł: The Coincidence #1 - Przypadki Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo, rok wydania: Zysk i S-ka, 2015
Ilość stron: 368


Hipnotyzująca opowieść o przeznaczeniu, przyjaźni i uzdrawiającej sile miłości.

Dla Kaydena cierpienie w milczeniu było jedynym sposobem, by przeżyć. Jeśli miał szczęście, nie wychylał się i wypełniał polecenia, mógł przetrwać kolejny dzień. Jednak pewnej nocy, kiedy zdawało się, że jego szczęście – a może nawet i życie – właśnie się kończy, pojawił się anioł imieniem Callie. Kayden został ocalony…
Callie nie wierzyła w szczęśliwe zrządzenia losu. Przynajmniej od czasu swoich dwunastych urodzin, gdy odebrano jej wszystko. Kiedy najgorsze już minęło, dziewczyna pogrzebała uczucia i przysięgła nigdy nikomu nie zdradzić, co się naprawdę wydarzyło. Teraz, sześć lat później, nadal zmaga się z bolesną tajemnicą…

Gdy traf sprawia, że Kayden i Callie zaczynają uczęszczać do tego samego college’u, chłopak z determinacją postanawia poznać bliżej piękną dziewczynę, która odmieniła jego los. Jest przekonany, że Callie nie pojawiła się w jego życiu bez powodu. Im bardziej próbuje stać się częścią jej świata, tym mocniej uświadamia sobie, że tym razem to ona potrzebuje ocalenia…


Umiem znieść ból. To ta łatwa część życia. Wszystko poza cierpieniem: szczęście, śmiech, miłość — 
to dopiero skomplikowane sprawy.


Przypadki Callie i Kaydena są zdecydowanie będą moją ulubioną książką i nie raz do niej wrócę. Opowiada prawdziwą historię, która może się dziać wśród nas. I sądzę, że to w niej jest tak wyjątkowe.
Wszystko zaczyna się od pewnego wieczoru, który jak się okazuje zmienia ich dotychczasowe życia. Callie widząc Kaydena bitego przez ojca, postanawia interweniować. W ten sposób ocala go i daje nadzieje. Gdy Kayden wpada na Callie w college’u postanawia się jej odwdzięczyć. Ta noc odmieniła ich życia i tylko oni mogą się wzajemnie ocalić.

Zacznę od tego, że bohaterowie są naprawdę dobrze nakreśleni. Poznajemy ich myśli, uczucia, łatwo się z nimi utożsamić i zrozumieć ich postępowanie.
Callie w wieku 12 lat przeżyła największą możliwą krzywdę i od 6 lat zmaga się w traumą po tym wydarzeniu. W dodatku nigdy nikomu o tym nie powiedziała, więc nikt nie może jej pomóc. Po stracie niewinności stała się osobą aspołeczną, smutną, z niskim poczuciem wartości, z której szydzą rówieśnicy. Dopiero w college’u, po poznaniu Setha, zaznaje odrobiny szczęścia i zrozumienia. Możemy obserwować jak zmienia się wraz z rozwijaniem się książki i naprawdę podziwiam ją, że dzięki wsparciu przyjaciół tak świetnie sobie radzi ze swoją przeszłością.

W trakcie naszej egzystencji pojawia się ten jedyny przypadek, który zbliża nas do siebie i przez chwilę nasze serca biją tym samym rytmem.

Kayden jest naprawdę świetnym chłopakiem z beznadziejną przeszłością i toksyczną rodziną. Od zawsze w jego domu gościła przemoc, był karany nawet za najmniejsze przewinienie. Przez to jest zamknięty w sobie, odgradza się od wszelkich uczuć, sądzi, że nie zasługuje na coś lepszego. Jest po prostu pusty w środku. Dzięki zaprzyjaźnieniu się z Callie poznajemy jego prawdziwą osobowość, tą niezniszczoną. Jest zabawny, romantyczny, uroczy, mądry. Jednak mimo wszystko trudno mu sobie poradzić z tym, co zaznał w przeszłości..
Seth to kolejna osoba po przejściach, o których niestety niewiele wiemy. Jednak mimo to cieszy się z życia (a przynajmniej takie sprawia wrażenie) i chce być szczęśliwy. Jest świetnym przyjacielem dla Callie, którego niesamowicie jej zazdroszczę.
Z kolei o Luku wiemy jeszcze mnie, ale wydaje się być dobrym chłopakiem, który ma kłopoty w domu. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda dalsze części serii i będzie nam dane poznać jego historię.

Zdecydowanie zakochałam się w piórze Jessici Sorensten! Gdy zaczęłam tą książkę, nie mogłam skończyć. Całkowicie mnie pochłonęła, a tego właśnie potrzebowałam. Pomimo bycia książką z nurtu New Adult pokazuje nam, że niekiedy takie rzeczy mogą dziać się blisko nas i powinniśmy interweniować, gdy tak jest. Przemoc to rzecz, której żaden człowiek nie powinien zaznać z rąk drugiego człowieka.
Jedna z lepszych książek jakie ostatnio przeczytałam i nie mogę się doczekać kontynuacji. Jak najbardziej polecam!

Niesamowite, że rzeczy na zawsze zapadające w pamięć chciałoby się zapomnieć, a te, których kurczowo się trzymasz, ulatują niczym piasek na wietrze.


14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie!
      Polecam też "Kochając pana Danielsa", inna historia, ale tak samo emocjonująca. ;)

      Usuń
  2. Potrzebuję pomocy, w niedzielę jadę na kolonię, zawsze kiedy gdzieś jadę to czytam, ale tym razem nie wiem po jaką książkę sięgnąć wiem, ze musi być o miłości haha no i pytanie do ciebie czy ta książka się nada? Czy polecasz jeszcze jakaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest na razie wolno rozwijająca się miłość, właściwie większość to przyjaźń, ale mogłaby się nadać. ;)
      Polecam "Kochając pana Danielsa", "Na krawędzi nigdy" i "Na krawędzi zawsze", "Maybe Someday", "Zostań, jeśli kochasz", "Tak blisko", "Wybieram ciebie" i "Wybieram miłość", serię "Hopeless".
      Zapraszam też na moje konto na lubimyczytac.pl, z pewnością coś znajdziesz dla siebie. :>

      Pozdrawiam
      Karolina

      Usuń
  3. Tak bardzo bardzo chce przeczytać :D
    Muszę wreszcie ją sobie kupić :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Teraz trzeba tylko czekać na kontynuację. ^^

      Usuń
  5. Awww, nie miałam jej w planach, ale wszystkie recenzje jakie czytałam były pozytywne! Teraz i ja muszę się przekonać, co w tej książce jest takiego fenomenalnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam, gdy dostępna była tylko po angielsku. Kiedy w końcu się u nas pojawiła, wiedziałam, że muszę przeczytać. :D

      Usuń
  6. Słyszałam wiele różnych opinii i wciąż mam mieszane uczucia. Czytałam recenzje, które zachwalają tę pozycję, ale też takie, które są bezlitosne. Sama już nie wiem :) za to okładka jest śliczna i na pewno przyciąga wzrok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że to może być jedna z tych książek, która ma albo zagorzałych fanów, albo wielkich przeciwników. Musisz sama się przekonać. :)
      Okładka bardzo się wyróżnia :>

      Usuń
  7. Właśnie czytam, dosłownie leży parę centymetrów ode mnie :D
    Aha, i jeśli podobały Ci się "Przypadki...", bardzo polecam też "Hopeless", o niemal jednakowej tematyce. Czytałas? :)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Hopeless", recenzję znajdziesz na blogu. I kolejną część o Callie i Kaydenie też czytałam, polecam. :)

      Usuń