czwartek, 16 kwietnia 2015

Recenzja #29: Nie dajesz mi spać - Alice Clayton



Tytuł: Nie dajesz mi spać #1 - Nie dajesz mi spać
Autor: Alice Clayton
Wydawnictwo, rok wydania: Pascal, 2014
Ilość stron: 400

Zabawna, pikantna i romantyczna historia pewnej znajomości.

Caroline, właścicielka kota i projektantka wnętrz, właśnie wprowadziła się do fantastycznego mieszkania w San Francisco. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie Simon – jej nowy sąsiad – i jego nocne zwyczaje…
Kiedy erotyczne przygody Simona kolejny raz wyrwały Caroline ze snu, miarka się przebrała. Dziewczyna zaczęła szczerze nie cierpieć mężczyzny zza ściany, a zabójczo przystojny sąsiad nic sobie z tego nie robił. Gdy przypadkiem się spotykają, dla dobra wspólnych znajomych zawierają pokój.
Ale czy uda im się go utrzymać?
Czy w końcu zauważą, że między nimi aż iskrzy?

Romans z pieprzykiem, który czytasz z uśmiechem na twarzy i dobrze się bawisz!


Powtórzę teraz słowa większości czytelników, książka naprawdę jest niesamowita! Trzeba to przyznać z ręką na sercu. Nie da się ukryć, że ma w sobie coś takiego, co przyciąga czytelnika. Jedna z moich ulubionych książek, przy której śmiałam się, jak przy żadnej innej.
Caroline na co dzień jest projektantką wnętrz z marzeniem o własnej firmie. Razem ze swoim współlokatorem, kotem Clivem, wprowadza się do nowego mieszkania. Pewnej nocy budzi ją łupanie w ścianę. Od tej nocy jej życie zmieni się diametralnie i stanie się pokręcone, jak nigdy!

‘Są chwile w życiu, kiedy trzeba być ostrożnym, ale bywają też takie momenty, w których po prostu musisz mieć jaja i zaryzykować.’

Nie można zaprzeczyć, że bohaterzy są jedyni w swoim rodzaju. I choć historia może się wydawać nieco stereotypowa, to według mnie oni się wyróżniają.


Caroline to spełniona, samotna kobieta cierpiąca z powodu braku O. Potajemnie podkochuje się w Johnnym Deppie, George’u Clooney’u i innych przystojniakach z telewizji. Jej sposób myślenia jest naprawdę wyjątkowy, a rozmowy z kotem po prostu świetne. Nie brakuje jej ciętych ripost, zwłaszcza podczas rozmów z Simonem, przy których nie da się nie roześmiać.

Simon ‘Wallbanger’ Parker. Zarozumiały, pewny siebie, inteligentny, zabawny, niesamowicie przystojny, a jednocześnie wrażliwy i cierpiący po wydarzeniach z przeszłości. Nie angażuje się w związki, przez co, gdy jest w domu, przewija się przez jego łóżko harem kobiet. Ma pracę fotografa, która go satysfakcjonuje. Choć na początku wydawał się być wręcz męską dziwką, to jednak jego postać ma głębszy sens. Uwielbiam jego i Caroline, czuć między nimi tą chemię. A nawet jeśli się temu opierają, to z pewnością tego nie unikną.
I oczywiście Clive! Chyba najlepsza postać, która nie jest człowiekiem. Nietrudno pokochać tego kota, który jest mądrzejszy niż wszyscy sądzą. A epilog z jego punktu widzenia jest dodatkowym plusem, nietypowe zakończenie książki, które bardzo mnie zaskoczyło. Na plus oczywiście! 

Łatwa i prosta książka, z którą miło spędzicie czas. Pani Clayton pisze obrazowo, przez co bezproblemowo możemy sobie wyobrazić całą akcję. A przy tym jak na taką łatwą książkę znajdziecie w niej cytaty, które niewątpliwie takie nie są. Z pewnością będziecie płakać, ale ze śmiechu! Mi bardzo się podobała, uśmiałam się jak nigdy i zaliczam ją do moich ulubionych. Mam nadzieję, że wam także się spodoba. ;)


‘Caroline, zawsze przyjmij komplement. Odbieraj go tak, jak słyszysz.
Młode dziewczyny często za szybko przekręcają słowa innych.
Po prostu podziękuj i przejdź nad tym do porządku dziennego.’

Pozdrawiamy!


6 komentarzy:

  1. Do tej książki przyciągnęła mnie okładka :) Jest po prostu cudowna.
    Już od dawna chcę przeczytać! :P
    Mam nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, okładka bardzo przyciąga. :)
      Ja także mam taką nadzieję. :D
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Książka zapowiada się ciekawie, w miarę wolnego czasu sięgnę po nią. Me prześliczną okładkę. A zdjęcie kota w poście mnie kupiło :D Mam manię na punkcie kotów i książek :D

    Pozdrawiam Justyna z http://moze-czytac-kazdy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciszymy się, że się podoba. A epilog z pewnością cię zadowoli. ;)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  3. Okładka mnie strasznie zaciekawiła, coś mi się wydaje, że przeczytam! :)
    zapraszam do mnie na nowy post http://cleoklepko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń