czwartek, 9 kwietnia 2015

Recenzja #26: After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem - Anna Todd



Tytuł: After #2 - After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem
Autor: Anna Todd
Wydawnictwo, rok wydania: Znak Literanova, 2015
Ilość stron: 656

Życie Tessy można podzielić na to, co zdarzyło się przed poznaniem Hardina i na to, co zdarzyło się później.

Kiedy wydawało się już, że ich związek wkracza na nowy poziom, Tessa dowiaduje się, co naprawdę kierowało Hardinem na początku ich znajomości. Takiego okrucieństwa Tessa nie może wybaczyć nawet jemu. Aby zapomnieć o Hardinie, rzuca się w wir pracy. Ale Hardin nie ma zamiaru się poddać… 

Czy Tessa jest w stanie wybaczyć Hardinowi? I – co ważniejsze – czy Hardin jest w stanie się zmienić?


‘– Moim podbojem? Co ty pieprzysz? Nie jesteś jakimś tam moim podbojem… jesteś dla mnie wszystkim! Jesteś moim oddechem, moim bólem, moim sercem, moim życiem!’


Po przeczytaniu poprzedniej części (recenzja tutaj klik) byłam dosłownie dręczona przez potrzebę poznania dalszych losów Tessy i Hardina. Więc skończyło się tym, że zaczęłam czytać tą część jako fanfiction tłumaczone na blogu. A gdy wreszcie miałam dostęp do zmienionej wersji, i nawet wiedząc co będzie dalej, nie mogłam się powstrzymać. I przez to zauważyłam, że fanfiction i After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem to w pewnej części zupełnie inne opowieści. Inne imiona, opisy, a nawet zupełnie inne wątki! Przez co nawet fanki pierwowzoru powinny przeczytać i książkę.
W tej części duuuużo się dzieje. I niekoniecznie są to dobre rzeczy. Jest to chyba najmroczniejszy okres związku Hessy.

Po tym jak Tessa dowiaduje się czym naprawdę kierował się Hardin, nie wie co ma w tej sprawie zrobić. A Hardin? Cóż, Hardin jest załamany. Wie, że po raz kolejny zniszczył ich związek i tym razem Tess może mu nie wybaczyć. Oboje jednak starają się ułożyć sobie wszystko, co oczywiście nie jest łatwe. Ale ich związek w tej książce nie jest usłany różami i pewnie przez jakiś czas nie będzie. Nie pomaga im też Zed, który kręci się wokół Tessy ze swoimi niecnymi zamiarami. Czy Tessa i Hardin odnajdą dobry sposób by się komunikować? Czy będą się siebie trzymać nieważne co się wydarzy? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć, zapraszam do przeczytania.

Przez właściwie 2/3 książki współczułam Tessie. Jednak od końcowej 1/3 denerwowała mnie. Choć nie mówię, że wcześniej nie było takich momentów. Przez to wszystko co przeżywała było mi jej szkoda. Mogę się tylko domyślać co ona czuła, choć przecież przeżywałam to razem z nią. Jednak, jak się spodziewałam, pokazała jak bardzo potrafi być dorosła i, że jej miłość do Hardina jest całkowicie bezinteresowna i nic nie może jej pokonać.  Miała swoje wyskoki, które pokazały, że są w niej cechy takie jak impulsywność, ale też, że nie tylko Hardin ma coś za uszami w tym związku. W końcu też całkowicie wyrwała się spod kontroli matki i ciekawie było zobaczyć całą tą scenę kłótni. Natomiast po kolejnym kłamstwie Hardina, Tessa ma dość. I właściwie od tego momentu zaczęła mnie irytować. Miałam ochotę wejść do książki, potrząsnąć nią i zapytać: Dziewczyno czego ty chcesz? Naprawdę nie widzisz, że Zed to kłamca? Nie da się ukryć, że pokazała jak bardzo jest naiwna, wierząc w te wszystkie słodkie słówka Zeda, który tylko ją bajerował. Na koniec (na szczęście!) widać już tą Tessę z początku książki, choć dalej jest trochę zdezorientowana i nie wie czego dokładnie chce.
Naprawdę zżyłam się z Hardinem już w poprzedniej części. Współczułam mu, rozumiałam i jestem pewna, że wszystko bym mu wybaczyła. Ten zagubiony chłopak, który dopiero odnajduje się w swoim pierwszym związku, stara się być jak najlepszym dla Tess. Choć na początku ciągle jest dupkiem, to już potem możemy zobaczyć jak bardzo się zmienia dla swojej dziewczyny. Wie, że nie może bez niej żyć i nie chce dopuścić do tego, by znowu go opuściła. Nawet jeżeli sprowadza się to do kolejnych kłamstw i manipulacji. Nie jest to fajne, ale jego postępowanie nie wzbudza zdziwienia po tym co przeszedł. Polubiłam go i kibicuję mu, jak dotychczas żadnemu bohaterowi, bo naprawdę należy mu się jego happy end.
  
Książka to całkowita bomba emocjonalna. Okropnie się wciągnęłam w całą tą historię i odczuwałam ją całą sobą. Musiałam robić przerwy, by odetchnąć, częściowo od tych emocji, ale na końcu też od Tessy. Jednak nie mogłam dłużej się od niej oderwać, bo cały czas była w moich myślach.
Podobały mi się też nawiązania do klasyki, których było dużo więcej niż wcześniej. Cytaty z takich dzieł jak Duma i uprzedzenie, Wichrowe wzgórza czy Anna Karenina doskonale pasowały do tej historii. Choć może to też dlatego, że jestem fanką klasyki. ;)
Znając historię Tessy i Harry’ego w wersji fanfiction oraz Tessy i Hardina, jako książki, wychwyciłam kilka zmian w fabule i wyciętych wątków. Głównie mało ważnych, które nic nie wniosłyby do historii. Jednak pojawiały się potem momenty, w których była mowa o czymś co nie było wcześniej wspomniane w książce. Nawet mnie to trochę zdezorientowało, a co dopiero osoby, które nie czytały fanfica. I to chyba jedyny mały minus ode mnie.

Czytając książkę, w mojej głowie układały się zdania do recenzji. Ale teraz, po jej przeczytaniu, nie wiedziałam co dokładnie napisać. Czy mi się podobała? Bardzo, nie żałuję tych dni spędzonych przy niej. Czy ją polecam? Oczywiście, że tak! Wciągnie was bez reszty i przez kilka dni nie będziecie mogli myśleć o niczym innym niż After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem. Doświadczone na własnej skórze! ;)


‘Żyjemy w świecie, w którym wszyscy popeł­niają błędy, nawet niesamowicie naiwne dziewczyny, które zazwy­czaj są ofiarami charakteru i braku wrażliwości swoich chłopaków. Nikt na tym świecie nie jest prawdziwie niewinny. Nikt.
Ludzie, którzy mają siebie za doskonałych, są najgorsi ze wszystkich.’

Pozdrawiamy!




6 komentarzy:

  1. Przede mną dopiero lektura pierwszego tomu, ale już go u siebie mam więc mam nadzieję że wkrótce przeczytam

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz na tej serii, tak jak ja. ;)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Tyle się ostatnio słyszy o tej serii, że aż chce się przeczytać. Chociażby z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o 'After' ostatnio jest wszędzie głośno. :) Ale warto przeczytać, niesamowicie wciąga!
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  3. Super. Zapraszam także do mnie kogelmogelblogwiki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem zachwycona tą serią !
    Zapraszam na mojego książkowego bloga
    http://modnaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń